Zakup używanego auta, czyli droga przez pole minowe

Zakup używanego auta to niezwykle trudne zadanie. Rynek samochodów używanych rozrósł się w naszym kraju ogromnie. Pełno na nim używanych pojazdów z Niemiec, Francji, Włoch, ale również z takich krajów, jak Szwecja. Sprzedawcom chodzi oczywiście o złowienie w sieci, jak największej liczby potencjalnych klientów. Nikt nie mówi o realnym stanie technicznym samochodów. Większość zapewnia o ich bezwypadkowości. W tej sytuacji rzeczywiście bardzo łatwo wpaść w pułapkę zwłaszcza, że korzystne ceny sprowadzanych aut kuszą.

Oszustwa handlarzy
Pośrednicy znaleźli mnóstwo sposobów na oszukiwanie naiwnych i nieostrożnych kupujących. Jednym z najpowszechniejszych oszustw jest cofanie licznika. W ten sposób można zamieścić w ofercie niski przebieg auta, na którym zależy wielu klientom. Niektórzy sprzedawcy, aby uwiarygodnić małą liczbę przejechanych kilometrów, dokonują poprawek we wnętrzu samochodu. Wymieniają zużyte elementy wyposażenia takie, jak przetarta kierownica, gałka zmiany biegów albo wypalona tapicerka. W efekcie auto wygląda dużo lepiej.

Kolejny rodzaj oszustwa to próby ukrycia napraw i poprawek blacharskich. Niektóre są drobne. Mają jedynie zamaskować obtarcia czy rysy, powstałe np. na parkingach. Jednak nie brakuje również takich pośredników, którzy podsuwają klientowi auto po poważnym wypadku, w którym naprawy blacharskie były bardzo rozległe i jazda, którym zagraża bezpieczeństwu.

Co zrobić, by nie dać się oszukać
Kupując samochód z drugiej ręki sprawdzajmy dokładnie historię pojazdu. Idealną sytuacją jest zakup samochodu od jego pierwszego właściciela. W salonie, w którym został zakupiony samochód możemy zapoznać się z historią jego serwisowania. W czasie corocznych przeglądów dokonuje się z kolei zapisów przebiegu. Dzięki temu można ominąć proceder cofania liczników.
Z pewnością warto dokładnie obejrzeć i ocenić stan karoserii. Nie mówimy o drobnych rysach, które pojawiają się na każdym użytkowanym aucie. Można obecnie wykonać pomiar grubości lakieru. Służą do tego specjalne urządzenia. Jeżeli lakier w pewnych miejscach jest grubszy można podejrzewać, że samochód brał udział w stłucze lub wypadku, a lakiernik dokonał potrzebnych napraw. Im grubsza warstwa lakieru, tym zakres napraw był większy.

Obowiązkowa jazda próbna
Zwykłe oględziny samochodu to za mało, by realnie cenić jego stan. Zawsze warto wybrać się na jazdę testową, najlepiej w terenie, który pokaże możliwości samochodu. Wybierzmy, zatem drogę z zakrętami, podjazdami, nierówną powierzchnią, uszkodzeniami asfaltu. To prawdziwy test dla każdego samochodu. W trakcie takiej jazdy możemy sprawdzić, jak działają hamulce, układ kierowniczy, w jakim stanie są amortyzatory. Wyjdzie również na jaw nieprawidłowa praca silnika. Sygnałem będą wszelkie niepokojące odgłosy, które się z niego wydobywają. Na włączonym silniku warto sprawdzić również kolor spalin wydalanych z rury wydechowej. Powinny być przezroczyste. Jeżeli są białe lub czarne mamy powody do niepokoju.