Auto zza granicy. Nie kupuj kota w worku!

Wielu sprzedawców aut sprowadzanych z zagranicy żeruje na naiwności i nieostrożności kupujących. Są w stanie wmówić im, że wieloletnie, powypadkowe graty to okazja nie z tej ziemi. Na szczęście coraz więcej konsumentów jest już świadomych, jakie sztuczki stosują pośrednicy, by sprzedać pojazdy sprowadzane z innych krajów. Nie ma jednego złotego środka na przechytrzenie oszustów. Istnieje jednak zbiór podstawowych zasad ostrożności. Warto je poznać, zanim rozpoczniemy poszukiwanie idealnego samochodu z drugiej ręki.

Wybierajmy samochody zarejestrowane w naszym kraju
Według polskiego prawa obowiązek rejestracji zagranicznego pojazdu spoczywa na osobie, która go sprowadziła. Zatem kupując auto od pośrednika sprawdźmy, czy jest już zarejestrowany. Nie podpisujmy umów, w których jedną ze stron jest poprzedni właściciel pojazdu. W sytuacji jakichkolwiek problemów nie będziemy mogli dochodzić od sprzedającego żadnych roszczeń. Dane pośrednika nie będą po prostu widniały w dokumentacji.

Uważejmy na tymczasowe dowody rejestracyjne
Dowód tymczasowy wydawany jest właścicielowi do momentu wyrobienia dowodu stałego. Warto wiedzieć, że w tym czasie nie można dokonać sprzedaży samochodu. Nie podpisujmy, zatem również żadnych umów z właścicielem, który okazuje się dowodem tymczasowym. Być może auto pochodzi z kradzieży. Stracimy wówczas swoje pieniądze. Jednak to nie wszystkie negatywne konsekwencje pochopnego działania. Możemy także zostać oskarżeni o paserstwo.

Sprawdzajmy stan techniczny auta przed zakupem
Najlepiej skorzystajmy z usług fachowców. Obecnie wiele firm proponuje usługi profesjonalnego przeglądu auta przed zakupem. Wydatek jest spory. Jednak biorąc pod uwagę wady i usterki, które mogą zostać wykryte, nie warto oszczędzać na takich usługach. Możemy także skorzystać z pomocy znajomego mechanika.

Postarajmy się zweryfikować stan przebiegu auta, pamiętając o tym, że liczniki bardzo często bywają cofnięte. W weryfikacji pomoże nam obejrzenie auta od środka. Nawet, jeżeli przebieg będzie niski, sprzedawca nie ukryje naturalnego zużycia pewnych elementów wyposażenia pojazdu, jak kierownica czy gałka zmiany biegów. W przypadku starszego i bardziej zużytego auta, znajdziemy na nich wytarcia i zarysowania. Obowiązkowe elementy do skontrolowania to karoseria, szyby, wnętrze auta i jego wyposażenie, felgi i ogumienie, komora silnika i bagażnika, silnik i jego podzespoły.

Oprócz zwykłych oględzin konieczna jest również jazda próbna. Najlepiej w zróżnicowanym terenie. Sprawdźmy, jak samochód zachowuje się podczas jazdy pod górę, przy pokonywaniu ostrych zakrętów czy chropowatej i nierównej powierzchni. Wyjedźmy również na autostradę, żeby mieć wyobrażenie, jak auto sprawdza się przy większych prędkościach. W trakcie jazdy próbnej koniecznie wyłączmy telefon czy radio. Wsłuchajmy się w prace silnika i oceńmy czy jest ona równa. Postarajmy się wyłapać wszystkie nietypowe dźwięki np. stuki czy rzężenie. Mogą one świadczyć o poważnych awariach sinika.